Krótkie porównanie mojej wyciskarki do sokowirówki:
MINUSY:
- Wyciskarka nie wyciska tak dokładnie jak sokowirówka. Z tej samej ilości warzyw otrzymuję 800 ml soku z sokowirowki i 600 ml soku z wyciskarki. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że może to być zależne również od marki i rodzaju wyciskarki.
- Cena. Wyciskarki są po prostu droższe.
PLUSY:
- Wyciskarka zmieni w sok nie tylko twarde warzywa i owoce, ale również miękkie owoce (jak porzeczki, maliny czy pomarańcze) i warzywa liściaste (pietruszka, szpinak, seler naciowy). Można więc łączyć praktycznie wszelkie dobro, które daje nam natura.
- Wytłoczyny są mniej odciśnięte i nadają się świetnie jako podstawa wszelkich warzywnych kotletów i placków. Można przepuścić przez wyciskarkę ugotowaną ciecierzycę, fasolę lub soczewicę i mamy dodatkowe białko. Jeśli pulpa jest zbyt sucha wystarczy dodać trochę powstałego soku i mamy gotową masę. Może masz ochotę na szybkie ciasto marchewkowe? Proszę bardzo. To naprawdę ciekawy sprzęt do eksperymentów kuchennych.
- Nie trzeba używać siły, jak przy sokowirówkach. Spirala pociągnie warzywo. Prawie nie używam bolca dociskającego.
- Mycie. Zdecydowanie na plus. Wyjatkowo łatwe rozkręcanie. Nie wszystkie wyciskarki oczyszcza się równie łatwo. Poczytaj opinie o wybranym przez Ciebie modelu lub sprawdź jak to się robi osobiście w sklepie.
- Model wyciskarki pionowej jest bardziej kompaktowy i zajmuje dużo mniej miejsca na blacie.
- Wyciskarka pracuje o wiele ciszej niż sokowirówka.
- „Wyciskarka pracuje wolno, więc wytwarza mniej ciepła niż sokowirówka, więc mniej niszczy witaminy” – to opinia z Internetu, która nie do końca mnie przekonuje, bo nie zauważyłam, by talerze sokowirówki były gorące po użyciu. Zamieszczam ją jednak dodatkowo, bo może faktycznie to prawda, której nie jestem w stanie sprawdzić?

